Bank żąda wynagrodzenia za korzystanie z kapitału? – pomoże prokurator

W ostatnim czasie frankowiczów zelektryzowała wiadomość o możliwości wstępowania prokuratorów do postępowań cywilnych wytaczanych kredytobiorcom przez banki.

Coraz częściej spotykaną praktyką jest bowiem to, że w przypadku stwierdzenia nieważności umowy frankowej banki żądają od kredytobiorców nie tylko zwrotu wypłaconego im kapitału, dokonują potrącenia czy formułują zarzut zatrzymania, ale również występują o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.

Biorąc pod uwagę czas wykonywania umów kredytowych przed stwierdzeniem ich nieważności, okres, za który banki żądają rzekomo przysługującego im wynagrodzenia sięgać może kilkunastu lat. Często mogą to być kwoty wynoszące nawet 50% wartości udostępnionego kapitału. Jako miernik służący ustaleniu wynagrodzenia banki powołują się m.in. na średnie oprocentowanie publikowane przez NBP dla kredytów i innych należności w PLN dla gospodarstw domowych na nieruchomości mieszkaniowego dla okresu kredytowania powyżej 5 lat.

Roszczenia takie podnoszone są przez banki i kierowane na drogę sądową mimo wyraźnego stanowiska zaprezentowanego dotychczas w orzecznictwie (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 lutego 2020 r., I ACa 635/19) o braku w polskim prawie podstaw do takiego żądania.

Takie roszczenie ze strony banku jako przedsiębiorcy wobec konsumenta byłoby również sprzeczne z celami dyrektywy nr 93/13 służącej ochronie konsumentów i przepisami wprowadzonymi do polskiego porządku prawnego na jej podstawie. Bank nie powinien czerpać korzyści z sytuacji, w której umowa była nieważna na skutek okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność jako przedsiębiorca oferujący produkt na wadliwym wzorcu umownym. Nieważność umowy jako konsekwencja wyeliminowania z niej niedozwolonych postanowień ma być sankcją dla banku, a nie źródłem dodatkowego wynagrodzenia.

Prokuratura Krajowa skierowała do Prokurator Regionalnych pisma zachęcające prokuratorów do wstępowania do spraw z powództwa banków.

Uprawnienie takie wynika z art. 60 Kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym prokurator może wstąpić do postępowania w każdym jego stadium. Nie jest on jednak związany z żadną ze stron, może jednak składać oświadczenia i wnioski, a nawet wnosić środki odwoławcze.

Z dostępnych w mediach informacji (dziennik „Rzeczpospolita”) wynika, że prokuratorzy opowiadać się będą za frankowiczami, stając w ich obronie i kwestionując nienależne roszczenia banków.

Warto również wspomnieć, że kwestią istnienia prawa do żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału ma zająć się również TSUE. Pytanie prejudycjalne w tym przedmiocie skierował do Trybunału Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie.